Pisanie to sprawność ruchowa, a nie tylko wiedza. Zanim dziecko napisze literę, jego ręka musi umieć prowadzić linię — dlatego zaczynamy od szlaczków, a nie od alfabetu.
Liniatura w trzy linie pokazuje dziecku, gdzie kończy się litera. Pole środkowe to „dom” liter takich jak a, o, e. Litery wysokie (l, b, k) sięgają linii górnej, a ogonki (p, g, y) schodzą do dolnej. Bez tego dziecko pisze litery różnej wielkości i pismo staje się nieczytelne.
Chwyt trójpalcowy: kciuk i palec wskazujący trzymają ołówek, a on opiera się na palcu środkowym. Ręka leży na stole, a kartka jest lekko przekręcona (dla praworęcznych w lewo, dla leworęcznych w prawo).
Jeśli dziecko ściska ołówek kurczowo i szybko się męczy, pomagają: grubsze ołówki, nakładki na chwyt i… rysowanie na dużym formacie (na stojąco, na tablicy).
5–10 minut dziennie w zupełności wystarczy. Pisanie męczy rękę — długie sesje kończą się bazgraniem i płaczem. Lepiej krótko, ale codziennie. Chwal za staranność jednej linijki, a nie za zapełnienie całej strony.
To bardzo częste do końca klasy 1 i zwykle mija samo. Pomaga: pisanie liter ruchem (w powietrzu, na piasku, palcem po plecach), stały punkt startu litery i porównywanie kształtów. Jeśli problem utrzymuje się po klasie 1 i towarzyszą mu trudności w czytaniu, warto skonsultować się ze specjalistą w poradni.