Wpisz słowa z podpowiedziami (SŁOWO = wskazówka) — ułożymy z nich krzyżówkę z numeracją i kartą odpowiedzi.
Jedno hasło w wierszu. Wskazówkę dopisujesz po znaku równości: ZAMEK = mieszka w nim król. Jeśli pominiesz wskazówkę, karta dostanie w jej miejsce liczbę liter — czasem to wystarczy, na przykład przy powtórce słownictwa z angielskiego.
Potrzebne są co najmniej trzy hasła. Poniżej tej liczby nie ma z czego zbudować siatki i generator o tym powie.
Krzyżówka układa się przez wspólne litery, więc znaczenie ma nie tylko liczba słów, ale ich skład. Osiem do dwunastu haseł daje siatkę, która mieści się na A4 i nie zostawia pustych narożników. Jeśli któreś hasło nie da się wpleść, generator wypisze je pod planszą — wtedy najprościej dodać jedno słowo dzielące z nim literę albo je wymienić.
Najgorzej łączą się słowa krótkie i zbudowane z rzadkich liter („dżem”, „hymn”). Najlepiej — dłuższe, z samogłoskami w środku.
Do każdej krzyżówki powstaje karta odpowiedzi z wypełnioną siatką — przycisk „Pokaż odpowiedzi” pod wynikiem. Karta drukuje się na A4, formularz i przyciski nie wchodzą na wydruk.
Jeśli nie chcesz nic wpisywać, w serwisie są krzyżówki przygotowane z góry — Na zamku, rz / ż, ch / h i ó / u, każda z kluczem.
Karta powstaje z algorytmu, nie z modelu językowego. Program dopasowuje słowa po wspólnych literach, wpisuje je w siatkę, dzieli na sylaby według reguł polskiej fonetyki albo rysuje litery z obrysów kroju pisma szkolnego. Każdy z tych kroków jest opisany regułą, którą da się sprawdzić.
W praktyce znaczy to trzy rzeczy:
Ma to znaczenie akurat tutaj: przy ortografii i podziale na sylaby jeden błąd utrwala się dziecku na długo. Wolimy program, który czasem powie „tego nie zrobię”, od takiego, który zawsze coś odpowie.
W Twojej przeglądarce. Generatory to Python uruchomiony lokalnie, a nie usługa na naszym serwerze. Przeglądarka pobiera z sieci sam silnik obliczeniowy (bibliotekę Pyodide z publicznego CDN) — natomiast imiona i wyrazy, które wpisujesz, nie są nigdzie wysyłane ani zapisywane. Po zamknięciu karty nie zostaje po nich ślad, także u nas.