Terapia głoski nie polega na powtarzaniu listy słów. Idzie etapami — i pominięcie któregoś sprawia, że dziecko poprawnie mówi pojedyncze wyrazy, a w rozmowie wraca do starego nawyku. Poniżej materiały ułożone w tej kolejności, w jakiej się z nich korzysta.
Najczęstszy problem to nie pojedyncza głoska, tylko mylenie całych szeregów między sobą — dziecko mówi „safa” zamiast „szafa” albo odwrotnie.
Język leży płasko za dolnymi zębami, zęby prawie zwarte. Dźwięk jest cienki, „wąski”.
Język unosi się do góry, wargi wysunięte do przodu jak do „u”. Dźwięk jest niski, „szeroki”.
Środek języka unosi się do podniebienia, wargi lekko rozciągnięte. Dźwięk jest miękki.
Sprawny język, wargi i oddech. Te ćwiczenia pasują do każdej głoski i warto je robić przez cały czas terapii.
Głoska połączona z samogłoską. Najczęściej pomijany etap, a bez niego głoska nie utrwala się w mowie.
Głoska w nagłosie, śródgłosie i wygłosie, od słów najkrótszych. Tu zaczyna się prawdziwe utrwalanie.
Dziecko musi utrzymać poprawną wymowę, nie kontrolując już pojedynczego słowa. Ostatni krok przed swobodną rozmową.
Osobny problem: dziecko potrafi wypowiedzieć obie głoski, ale w mowie je zamienia. Wtedy trzeba różnicowania, nie dalszego utrwalania.
O powodzeniu terapii decyduje liczba dobrych powtórzeń, a nie liczba kart. Te plansze są tak ułożone, że nie da się w nie zagrać w milczeniu — każdy ruch jest opłacany wypowiedzeniem wyrazu. Przy każdej podana jest szacowana liczba powtórzeń na partię.
Logopedek czyta wyrazy na głos i pokazuje podział na sylaby — dziecko powtarza za lektorem. Przydaje się, gdy dorosły nie jest pewny własnej wymowy ćwiczonej głoski.
Dziesięć minut dziennie daje więcej niż godzina raz w tygodniu. Mózg utrwala nawyk powtórzeniami, nie długością sesji.
Powiedz wyraz wyraźnie, dopiero potem poproś o powtórzenie. Dziecko musi mieć wzór, do którego się dostroi.
Podczas ćwiczeń — tak. W swobodnej rozmowie lepiej powtórzyć zdanie poprawnie, jakby mimochodem, niż przerywać i kazać powtarzać.
Dziecko musi widzieć, co robi jego język. Bez lustra połowa ćwiczeń artykulacyjnych traci sens.
Gdy dziecko po 4. roku życia nie wymawia [k], [g], po 5. — [sz], [ż], [cz], [dż], po 6. — [r]. Także gdy mówi przez nos, jąka się albo wsuwa język między zęby.
Materiały utrwalają głoskę, którą dziecko już umie wypowiedzieć. Samo wywołanie to zadanie logopedy — ćwiczenie na wyrazach przed wywołaniem utrwala błąd.